14 grudnia 2018


Mt 11,16–19

„Z kim mam porównać to pokolenie? Podobne jest do przesiadujących na rynku dzieci...”

Chrześcijanie są realistami. Nie żywią nadziei, że ludzi dobrowolnie karmiących się obrzydliwościami tego świata podprowadzą do nawrócenia i przyjęcia łaski wiary. Wiedzą, że nawet gdyby bezbłędnie głosili Ewangelię nieposzlakowanym postępowaniem, to znajdą się tysiące zgorzkniałych, pełnych uprzedzeń, krzykliwych tropicieli ich wyimaginowanych uchybień, wyssanych z palca błędów i niekonsekwencji, urojonych podstępów i zasadzek, duchowej obłudy.

Uwikłanie w chroniczne niezadowolenie, a tym samym w brak życiowego rozsądku, występowało już w czasach Jana Chrzciciela i Jezusa. Ani sługa Boga, ani sam Bóg nie zdołali się z nim uporać. Występuje i dziś, o zgrozo, również wśród chrześcijan, szczególnie tych z totalnej opozycji.

#Chrześcijaństwo jest religią cierpliwego znoszenia uprzedzeń ze strony tego świata.

ks. Rafał Buchinger